czwartek, 29 grudnia 2011

Pola.

Niedawno przyszłam z Melą z łąk i porobiłam jej słiit focie. ^^ W jej nowej obróżce . Sorry, za to , że zdjęcia odzwierciedlają tylko jej kufę , ale robiłam na szybko .
proszę


Źródło naszej energii.  ;D

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Święta, święta i po świętach.

Dziś już ostatni dzień świąt kto by pomyślał, że jeszcze kilka dni wstecz nie mogliśmy doczekać się Wigilii ? Tak szybko zleciało. Jednakże jestem zadowolona z tegorocznych świąt  spędziłam je w bardzo fajnym i miłym towarzystwie, jak w pewnie też.
Zdjęć Meli dziś nie mam ,ale obiecuje , że jutro lub pojutrze dodam ze spaceru . Dodaję, że nie wiem co mam z psem zrobić w Sylwestra, tak brzmi to egoistycznie, a mniej więcej chodzi mi o to , że 31 grudnia prawdopodobnie idziemy do wujka , cioci i kuzynów (w ich nowym mieszkaniu) Meli nie będziemy mogli tam wziąć, po resztą boję się, że ona będąc sama w domu może się bać petard, tym bardziej, że na ostatnim naszym spacerze moi kumple dla zabawy rzucili w MELI stronę petardy . Nakrzyczałam na nich i jeden dostał po mordzie, należało się mu . A Łaciata jak przyszła do domu  łaziła jak opętana z jednego pomieszczenia do drugiego szukając schronienia, potem przytuliłam się do niej, a ona usnęła. A w jej pierwszy Sylwester przeżyła normalnie, w ogóle nie bała się fajerwerek , nawet o północy wyszłam z nią na spacer, a ją to nie ruszało , może dlatego ,że nikt nie rzucał obok niej tego dziadostwa, które jest niesamowicie piękne w użyciu .
Hugh.. ; ( I nie wiem co mam robić. Czy Mela będzie się bała zostać sama w domu po tym incydencie z głupkami. Może zostanę, albo odmówimy spotkanie z nimi i zaprosimy do SIEBIE ich .

sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt.

Święta Bożonarodzeniowe to czas spędzony wspólnie z najbliższymi w magicznej atmosferze , w szczęściu i wszystkiemu co najlepsze . Tak właśnie minęła nam Wigilia, wieczór, noc pójdziemy spać , i nadejdzie pierwszy dzień świąt.
My życzymy z Melą tego co nosi tytuł posta, czyli Wesołych Świąt !! < 3

PS. Zrobiłabym Meli zdjęcie z czapką świętego Mikołaja, ale czapka się zgubiła ; [

czwartek, 22 grudnia 2011

Śnieg spadł ! < 33

Jak wiecie z Łaciatą bardzo się cieszymy z tego powodu. Śniegu wczoraj było dużo ,za to dziś troszkę stopniało, ale proszę macie zdjęcia :








wtorek, 20 grudnia 2011

Szron , a nie śnieg ! ;ccc

Proszę, zdjęcia z dzisiejszego spaceru, nic mi się nie chce dziś pisać. Zdjęcia okropne, lecz przypominam iż robione komórką. ^-^








sobota, 17 grudnia 2011

Zadatki na myśliwca . ; ]

A więc dziś byłam na roratach o 6:30 , wróciłam po 7:45 więc od razu wyszłam z Melą na półgodzinny spacerek . Zawsze mamy zamówiony patyczek za klatką, jest tam on od wakacji, jeśli chcemy aportować , a nie mamy frisbee to idziemy za klatkę po patyka . Oczywiście nie obeszło się bez zdjęć ; ] Moja siostra zlitowała się i pożyczyła mi USB do telefonu . Zdjęcie nie są dobrej jakości, ale za to SĄ.
Mam patyka . ! < 3

Zamazanee.  :D

A to zdjęcie mnie rozbawia. Jej minka < 33

Z pańcią, ale trochę się nie udało. :P

Leżymy ;)

Przy kałuży. ; )

Podglądacz . ;D

Mmm < 3

Obserwuje :D

Łaciata puszczona ; ]


środa, 14 grudnia 2011

Aparat zepsuty - co to będzie ?

Ostatnio tyle się wydarzyło, skróciłam bym wam mękę nie pisząc nic, a dodając zdjęcia, ale jak tytuł posta mówi nie mogę...
Niedługo się wybiorę do sklepu RTV by naprawili mi aparat (ciekawe ile za to zapłacę)... A więc może opowiem coś niecoś o ostatnich wydarzeniach. Przez te 4 dni niewiele może się zmieniło, ale żeby nie było ;D
Wczoraj padał śnieg ! Lecz potem przestał padać i wyszło słońce, które wszystko rozpuściło :( Ale potem znów zaczął padać śnieg  ! :D A potem znów wyszło słońce ,które wszystko roztopiło. :( I tak minęła pogoda .  Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje - zero ambicji . Z nauką co raz gorzej, ale za to poprawiają mi się moje kontakty z kolegami i koleżankami ze szkoły, choć sama nie wiem co lepsze :D Dla rodziców rzecz jasna to pierwsze .
Ale to was interesuje jak zeszłoroczny śnieg (mnie bardzo on interesuje, ale to szczegół) :p A więc Mela nauczyła się w przeciągu 4 dni chodzenia przy nodze, lecz musimy ją dopracować , bo Łaciata jak psa zobaczy to już nic ją nie interesuje, a moje wołanie "Noga ! " , ma koło nosa . :)
Jeśli zaczęliśmy gadać o innych psach, - uczę Melsonkę tego, by nie zwracała na spacerach na nich uwagi, tylko na mnie .
 A więc, co Mela robi jak zobaczy psa ?

A powinna patrzeć na mnie ^^ 
Dobrze, teraz możecie się pośmiać , z durnej właścicielki i niewychowanej Łaciatej ! :p

Pozdrawiamy i dziękujemy za przeczytanie :)

sobota, 10 grudnia 2011

Post bez zdjęć.

Długo nas tu nie było, a dokładniej tydzień :) Nic w sumie się nie zmieniło, ani nic ciekawego się nie wydarzyło. Lecz trochę pozanudzam , brakowało mi tego ; D  Dziś byliśmy z Melą u babci, byłam z niej bardzo dumna ! Łaciata adżilitowała jak na zawodach . Po sporcie pochwaliłam ją i wychodząc od babci poszłyśmy nad jeziorko, durna ja nie wzięłam ze sobą aparatu - ani komórki ^^  . Puściłam tam Melę, bo otoczenie było spokojne, a w pobliżu nikogo jak i niczego oprócz nas . Miło spędziłyśmy tam czas, oczywiście zabroniłam Meli wskakiwania do jeziora, mogłoby to się skończyć jakimś choróbskiem, szczególnie w tej porze roku . Po godzinie zapięłam Meli smycz i ruszyłyśmy znowu ku babci, ponieważ musiałam się trochę ogrzać, bieganie w tę i z powrotem przy takim mrozie skończyło by się przeziębieniem, a ja nie zamierzałam się poddawać ; ] Wypiłam kakao - Mela wodę i spacerkiem wróciłyśmy do domu . W sumie wyszłyśmy z domu o 7 (specjalnie wcześnie wstałam) , a wróciłyśmy o 11.30 ; D Co gdyby nie budzik dopiero o tej godzinie bym wstała . 
Teraz Melsoncia śpi po tej długiej podróży, a ja ją drapię za uszkiem . ;D 


Pozdrowienia ode mnie i łaciatej !

sobota, 3 grudnia 2011

Wygibasy na trawie.

Mela dziś była na spacerku (chciałam z nią wyjść gdzieś dalej, dlatego wzięłam jej krótką smycz.)Tarzała się w trawie, ganiała koty i różne wariactwa tego typu, a ja przepraszam za jakość zdjęć oraz zapraszam do przeglądania ich.
Aleksandra.K

Aleksandra K.

Aleksandra K.

Aleksandra K.

Aleksandra K.

Aleksandra K.

niedziela, 20 listopada 2011

Niedziela z kaczką... ?

Przed południem Mela się wlokła po domu i się nudziła więc dałam jej kaczkę . Ona się cieszyła, jakby ją upolowała ;]
Niedługo dodamy filmik ze spacerku, ale jak spadnie śnieg- inaczej nie ma mowy... Eh na śnieg się na razie nie zapowiada, słońce świeci i dość ciepło jak na tę porę roku. Takie uroki nie mieszkania w górach...
Tu kilka zdjęć.







czwartek, 3 listopada 2011

COŚ nieudanego.

Jak sam tytuł wskazuje COŚ nam się nie udało ,a tym COŚ było Agility . Mela była rozkojarzona , nie patrzyła na mnie tylko na psa sąsiadów mojej babci . Przeskoczyła tylko przez cztery stacjonaty i ulegając położyła się w cieniu usypiając powoli .
Nie byłam z niej zadowolona, a jeśli chodzi o zdjęcia. Wątpię ,ze kiedykolwiek je zrobię ponieważ babcia mieszka nieopodal lasu i nie ma zasięgu :( Nie da się wejść w wiadomości, kontakty oraz w zdjęcia . Lecz zrobię zdjęcia z agi w zimę, wtedy na polach zrobimy ze śniegu tor - a raczej tylko płotki .
Równoważnię , słupki oraz koło trudno będzie zrobić :) Więc próbować nie będę, bo rewelacji z tego nie uzyskam .

sobota, 29 października 2011

Poranny, krótki spacer.

Przed chwilą wróciłam z Melą z dworu . Poszliśmy na wielkie pola, lecz nie spuszczałam jej ,dlatego, że słyszała trzepanie dywani, czego się bardzo boi. Mogłaby polecieć , a moje wołania na nic by się zdały. Szybko stamtąd poszłyśmy, bo Mela była sfrustrowana.
Oto zdjęcia :





Niestety tu Meli nie widać.