- Szczeniak - A więc :
Wstałam o 6.30 pojechałam do szkoły po 13 z niej wyszłam i idąc do domu spotkałam pudełko ,a przy nim mnóstwo dzieci .
Oczywiście, ja ciekawa musiałam również tam podejść i wtedy ujrzałam w środku kartonu dwa szczeniaki z podpisem : Oddam za darmo szczeniaki
Pff - pomyślałam i wzięłam jednego na ręce . Oczywiście jak się okazało była to suczka, wzięłam ją do domu, mam psa i drugi pies w domu to nie najlepszy pomysł, a więc musiałam pójść do zoologicznego , do pani, która prowadzi TPZ (Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt) w którym jestem wolontariuszką . ; ]
I ona zadzwoniła na policję, razem z psiakiem pojechaliśmy do faceta gdzie był pseudo hodowane psy i tam była gadka . O Boże. -,-
Do tego policjant powiedział ,ze kojarzy z czymś moje nazwisko , a ja WTF ?
Czy ja o czymś nie wiem ? Moja rodzina ma przeszłość kryminalną czy co, ale nie, bo on powiedział, wpierw , że mi kogoś przypomina.
O nie ! Ja nic nie zrobiłam .
Chyba ... :DD
I policja mnie z kol. podwiozła pod sam blok <pozdro> , pewnie ktoś sobie pomyślał " ciekawe co przeskrobały" huehuehue..
- Choroba - Mela w dzień przybycia do nas szczeniaka zachorowała, piszczała i nie mogła siadać , pojechaliśmy do weta , jak sie okazało miała coś ze strawieniem , lekarz dał zastrzyk nie wspominając o tym, że przy szczepionce Melę trzymało trzech weterynarzy +ja i mama. Nie wiem czemu się tak zachowała zawsze normalnie przyjmowała zastrzyki . Dziś już wszystko w porządku
- Policję ominiemy, ponieważ temat o tym wspomniałam w pierwszym punkcie.To Wesołek . Wesołek to kilku letni pies, razem z koleżanką wybraliśmy się do niego (ma tam podwórko wielkie, ale nie ma właściciela i brama jest zamykana na klucz ) Choć pies ma kilka lat jest bardziej zwariowany niż Mela , jest mały, a skacze powyżej głowy , byliśmy u niego ponad godzinę, a on cały czas się tak samo zachowywał . Skakał, biegał , podgryzał , normalnie jak szczeniak .
- Spacer ? Dzisiejszy , zapraszam do oglądania zdjęć .
PS Śniegu już nie ma. ; ]