Jak sam tytuł wskazuje COŚ nam się nie udało ,a tym COŚ było Agility . Mela była rozkojarzona , nie patrzyła na mnie tylko na psa sąsiadów mojej babci . Przeskoczyła tylko przez cztery stacjonaty i ulegając położyła się w cieniu usypiając powoli .
Nie byłam z niej zadowolona, a jeśli chodzi o zdjęcia. Wątpię ,ze kiedykolwiek je zrobię ponieważ babcia mieszka nieopodal lasu i nie ma zasięgu :( Nie da się wejść w wiadomości, kontakty oraz w zdjęcia . Lecz zrobię zdjęcia z agi w zimę, wtedy na polach zrobimy ze śniegu tor - a raczej tylko płotki .
Równoważnię , słupki oraz koło trudno będzie zrobić :) Więc próbować nie będę, bo rewelacji z tego nie uzyskam .
Nie poddawaj się na początku. Musisz zmotywować psa.
OdpowiedzUsuńŻaden pies nie skacze jak oszalały za pierwszym razem.
Może za dużo od niej wymagasz? Jak wysokie masz hopki? Na początek powinny być niskie, łatwe do przeskoczenia. Użyj tego co pies lubi, ulubionej zabawki albo ulubionych przysmaków, zainteresuj psa tym. Jeśli odchodzi - przerwij zabawę bo to ma być przyjemność a nie konieczność.
No i nie poddawaj się (jak już wspomniałam) bo nic nie osiągniecie w ten sposób.
Ja również z moim psem nie miałam łatwo (jeszcze w wakacje była klapa) ale wracaliśmy do ćwiczeń i proszę: teraz pies uwielbia agility:)
Z Melą Agility ćwiczymy od trzech miesięcy , zawsze była chętna :)
OdpowiedzUsuńNa początku hopki miały 30-4-cm, dziś mają 50 - 60 cm .
No i dziękuję za radę.
Nie poddawaj się! ;) Są dni lepsze i gorsze ! Nie przejmuj się i jakoś wyjdziecie na prostą ;) Popieram emilie, użyj jakiejś ulubionej zabawki aby przeskoczyła hopki. ;) Zapraszamy do nas :) weethy.blogspot.com ;)
OdpowiedzUsuńNie poddawaj się !
OdpowiedzUsuńObser. i liczę na to samo :)
Zapraszam do mnie : )