sobota, 12 lipca 2014

WIELKI POWRÓT

Oh, czuje sie jakbym nie była tu wieki! :) Jestem bardzo ciekawa czy ktokolwiek jeszcze prowadzi podobne blogi i czy ktoś w ogóle zobaczy ten post hah. Przez ponad rok zmieniło się bardzo wiele, niestety na gorsze jeśli chodzi o Melę...
Więc zauważyłam, że ostatni post jaki tu dodałam był z początku maja 2013 roku, to było może dwa tygodnie przed TYM WSZYSTKIM. Jest 12 lipiec 2014, za oknem pogoda fatalna, nudzi mi się ogromnie, więc postanowiłam tu wejść i wam jeśli ktokolwiek tu jeszcze jest wszystko napisać i opisać :)
Gdzieś tak może 20 maja?? Mela dostała biegunki. Myśleliśmy sobie, ahh pewnie coś zjadła, przejdzie jej. Zawsze przechodziło, więc czemu teraz miało by tak nie być? Jednak z dnia na dzień było co raz gorzej. Nie miała apetytu(a to było baaaaardzo dziwne), cały czas spała albo leżała, nie chciała wychodzić na spacery. Po kilku dniach moja mama powiedziała, że to coś poważnego więc jak tylko wróce ze szkoły od razu idziemy z nią do weterynarza. Gdy już miałam wychodzić Mela nie wytrzymała i załatwiła się na środku pokoju. Jeśli jecie w tej chwili, to przestańcie lub wyjdźcie :) To nie była kupa? To było coś rzadkiego koloru czerwonego. Moje serce sie w jednej chwili zatrzymało, ale niestety musiałam iść do szkoł poprawić jeden sprawdzian, moja mama powiedziała, że sama z nią pójdzie. Gdy przyszłam ze szkoły z Melą było o wiele lepiej, w sensie nadal była taka troche apatyczna, ale w jej oczach nie widziałam już bólu, a to był mój wielki sukces w głębi duszy. Mama opowiedziała, że weterynarz dał jej jakiś zastrzyk i powiedział, że bardzo mocno się otruła i dobrze, że przyszła na czas, bo byłoby źle. I przepisał tabletki węglowe. Tu już taki szczególik, weterynarz powiedział, że psy tych tabletek raczej z własnej woli nie jedzą, trzeba włożyć np. w kiełbasę czy coś co piesek z chęcią zje. Mela po tygodniu nic nie jedzenia połknęła tą tabletkę i chciała więcej :') Po tabletce jej kupa wróciła do pierwotnego stanu, Melcia odzyskała apetyt i chęć do życia. Jednak pod wieczór okazało się, że może to nie otrucie, a kleszcz, którego zauważyłam przy jej uchu. Tata od razu jej go wyjął.
Po miesiącu  czyli w czerwcu Mela dostała pierwszego ataku padaczki. Po pół roku (grudzień) dostała drugiego, w lutym 2014 trzeciego, w marcu czwartego i do dnia dzisiejszego go nie było jednak pewnie przybedzie predzej czy pozniej, chociaz ja naprawde nie chce..... Weterynarz z mojego miasta powiedzial zeby sprawdzac jak piesek sie przed takim atakiem zachowuje, wiec od razu z niego zrezygnowalismy i pojechalismy do innego miasta do cudownego weterynarza, Mela jest w trakcie leczenia. To nie oznacza, że to jest jakiś chory pies. Mela zachowuje sie tak jak zawsze, dostaje ataku, przez 10 minut jest w szoku, a potem znow powraca zdrowa Mela. Mam najnowsze zdjęcia mojego skarbeczka, któremu się troszke przytyło hah :)
tak to jest jak się chodzi po żółtych kwiatkach:)
Miłego oglądania :*(zdjęcia zostały robione na przełomie kwiecień/lipiec tego roku)
leżymy sobie<3
+18

piątek, 3 maja 2013

:)xx

Hej! :) Postanowiłam wrócić po króciutkiej przerwie :3 Mela ma aktualnie cieczkę i jest okropnie, na każdym spacerze 6 psów chodzi zaraz obok jej dupy. Byłoby łatwiej gdyby  jakoś warknęła na nich, ale ona  się do nich ciągnie.. Jestem bardzo wkurzona i razem z mamą planujemy sterylkę.
Ale ogółem Melcia jest przekochana :))






ZAPRASZAM NA MOJEGO ASKA :  hhtp://ask.fm/demachi


czwartek, 7 lutego 2013

Witamyy

Hej, to będzie krótkie, dodaje nowe zdjęcia Meli. U niej sie nic nie zmieniło u mnie znowu dużo rzeczy niestety nie jest dobrze, ale jeszcze jutro i piątek . Śniegu było masa, ale nie robiłam jej zdjęć na dworze, przez kilka dni czułyśmy wiosnę jednak od wczoraj pada śnieg i biało znów, nie jestem zadowolona :C



grubas, ale staram sie żeby schudła


i na koniec ja, spontan
zdjęcia.

sobota, 8 grudnia 2012

Przerwa

Nie było nas kilka miesięcy, za co przepraszam, bo zaniedbałam tego bloga. To już chyba minęło, nie interesuję się już kynologią, nie wiążę przyszłości z psami.. życie. Mojego psa kocham nadal, wiadome, ale nie wiem czy będę chciała nadal prowadzić tego bloga. Już mnie nie ciągnie do robienia jej co chwilę zdjęć na spacerkach czy w domu, mam inne, ważniejsze sprawy od tego. Niedawno porobiłam jej parę zdjęć, więc je wstawię i chyba posty będę dodawać właśnie co kilka miesięcy, nie zorganizuję czasu inaczej, po prostu dużo nauki, może i też za często wychodzę ze znajomymi, ale to już inna bajka.
Przejdźmy do rzeczy.
Ostatnio nic ciekawego u Meli się nie wydarzyło u mnie tak i to zbyt wiele przeszłam ,ale to jest blog o moim psie więc nie bedę tu nic pisać o mnie :) Wątpię żeby ktoś jeszcze pamiętał tego bloga, ale może to będzie dla niektórych pocieszenie (znaczy nie wiem czy koszmar w nocy może być jakąkolwiek nagrodą) postanowiłam wstawić tu swoje zdjęcie, jedno. Za to że nas tak długo nie było. No to może już nie będę pisać, tylko wstawię wszystko co postanowiłam :)
niektóre są przerobione, większość nie, nie chciało mi się.














wtorek, 14 sierpnia 2012

Nie było nas trochę ;D

Witam wszystkich ;) nie było nas trochę więc nadrabiamy zdjęciami . a więc chyba się nic nie zmieniło oprócz tego że wakacje się kończą ;(((((( i Mela zamiast schudnąć w te wakacje, nabrała parę kilogramów, niestety : < to leniuchowanie na złe wyszło . daję wam nowe zdjęcia + jedno takie gdzie widać Meli spooooory brzuszek ;3 ostatnio byłam z moją koleżanką Mitchie i jej psem Fadem (labrador, czekoladowy, wiek ten sam co Mela) i z Melsiastą na dwugodzinny spacerek, było fajnie, byliśmy w miejscu gdzie ja nigdy nie byłam i zdziwiona jestem że takie piękne rzeczy są w moim małym miasteczku . poszłyśmy nad taką wodę, gdzie Mitchie puściła Fada, a jak to labradory kochają wodę, od razu do niej wskoczył  za to z Melą było trudniej, bo zanurzała tylko łapki, jednak po dłuższej chwili się nie wahała i również wchodziła do niej . dzień był upalny więc psiakom to dobrze zrobiło :) Meli od szelek zafarbowała sierść i ma różową, hahah ;D

ze mną ; )






Sylwia biegnie za Melą xd



wtorek, 19 czerwca 2012

Bieganie i leniuchowanie ;D









Nie chce mi się rozpisywać , bo od ostatniego czasu nic się nie zmieniło ; ) Dodaję zdjęcia z wczorajszego dnia :D
Resztę zdjęć dodam w następnym poście.